Menu

mama&tymek kreatywni

jak ciekawie i kreatywnie spędzać czas z dzieckiem i jak budować dobre relacje

GRA W STATKI

kajtolo

20171012_102258

Z cyklu: gry i zabawy nie tylko na niepogodę.

Spytałam wczoraj Tymka, czy grają w statki z chłopakami w szkole, a Tymek pyta: A co to za gra w statki?

Dzieci dzisiaj nie grają w statki? No nie. Musimy to zmienić. Oczywiście zaczęliśmy od tego, że trzeba w statki nauczyć grać Tymka.

Zatem wzięliśmy zeszyt i coś do pisania. I tylko tyle jest potrzebne do tej gry.

Myślę, że my rodzice wszyscy znamy doskonale tą grę. Wiele razy ułatwiała nam przetrwać lekcje, pobyt w świetlicy czy nudne wykłady. Ale skoro nasze dzieci nie znają tej świetnej gry, to może tym wpisem ułatwię niektórym przekazanie dzieciom zasad. Zatem:

Gra jest przeznaczona dla dwóch osób. Dobrze jest jak każda osoba ma swój zeszyt, tak żeby mogła sobie przysłonić połową zeszytu swoją kartkę.

 

20171012_110313

 

Rysujemy kwadrat 10 x 10 kratek. Oznaczamy go wzdłuż pionowej krawędzi po lewej stronie literami od A do J, a nad poziomą linią na górze piszemy liczby od 1 do 10. Spotkałam się też, że liczby były w pionie, a litery w poziomie. Oczywiście może być odwrotnie, nie ma to większego znaczenia.

 

20171011_165137

 

Niedaleko obok rysujemy drugi taki sam kwadrat. Z tymi samymi oznaczeniami. Jeden kwadrat jest nasz, drugi przeciwnika. Kwadrat oznacza morze, po którym pływają statki.

 

20171011_1653441

 

Każdy zawodnik ma określoną tą samą ilość i rodzaj statków: jeden czteromasztowiec, dwa trzymasztowce, trzy dwumasztowce i cztery jednomasztowce, które nanosimy w swoim kwadracie. 1 maszt to jedna kratka. Statki mogą być usytuowane w pionie i w poziomie.

 20171011_170654

 

Statki muszą być narysowane w kwadracie tak, żeby się nie dotykały nawet rogami i aby była zachowana między nimi przerwa minimum na 1 kratkę.

 

20171011_170512

 

Można je rozrzucić po całym kwadracie, można zmieścić tylko na połówce albo na środku albo przy krawędziach. Wszystko zależy od pomysłu i wymyślonej na daną rozgrywkę taktyki.

 20171011_160833

 

W swoim kwadracie zaznaczamy strzały przeciwnika, w drugim kwadracie zaznaczamy nasze strzały i zestrzelone statki drugiej osoby.

I zaczynamy grę!

Najpierw jeden zawodnik próbuje trafić statek przeciwnika podając współrzędne, potem drugi. I tak na przemian.

Mówimy współrzędne np. D4. Przeciwnik mówi "Pudło", czyli nic nie trafiliśmy. Zaznaczamy sobie kropkę, że już tutaj strzelaliśmy. I teraz kolej przeciwnika. Strzela  w nasze C7. Też nic nie trafił, więc mówimy "Pudło". 

 20171012_111647

 

Gry przeciwnik trafi 1-masztowiec np. A3 - mówimy: "Trafiony zatopiony". Wtedy wiadomo, że trafiony statek nie ma więcej masztów. On zaznacza sobie krzyżyk w tym miejscu i kropki na około, żeby już w te kratki nie strzelać. Wiadomo, że w tych polach nie może być kolejny statek, bo muszą być puste.

 20171012_120240

 

Gdy trafimy np. 2, 3, 4-masztowiec - przeciwnik mówi "Trafiony niezatopiony". Czyli trafiony statek ma jeszcze maszty do zestrzelenia. Zaznaczamy trafiony maszt czyli kratkę krzyżykiem. W następnej kolejce zgadujemy, w której kratce może być dalsza część trafionego statku. Gdy uda nam się zestrzelić cały statek, wszystkie maszty, zaznaczamy sobie kropki w kratkach wokół zestrzelonego statku, żeby  tutaj już nie strzelać.

 20171012_121121

 

Można zboku kwadratu-morza narysować sobie wszystkie statki i skreślać po kolei każdy zestrzelony. W ten sposób od razu będziemy widzieć, ile jeszcze statków zostało przeciwnikowi.

 20171012_124243

 

Gra polega na tym, żeby zestrzelić wszystkie statki przeciwnika, zanim on zestrzeli nasze. Kto pierwszy, ten lepszy.

My jesteśmy już po pierwszym graniu. Dzisiaj wygrał Tymek. Nie miałam z Nim szans. Bardzo polubił tą grę i już umówił się ze mną na dzisiaj po lekcjach. Także dzisiaj znowu gramy w statki!

Oto nasza pierwsza rozegrana gra w statki:

20171012_104359

A Wasze dzieci potrafią grać w statki? Graliście? Gracie? Mój Chrześniak dostał kiedyś taką grę ze specjalnym plastikowym pudełkiem  z dziurkami, z pionkami, z których buduje się statki. Jest też oczywiście gra w statki na komputer. Ale zdecydowanie fajniej jest wrócić do klasyki i zarazić nią skomputeryzowane pociechy. Niech Wasze dzieci zobaczą, że kiedyś naprawdę się super bawiliśmy bez komputerów i telefonów. Cała nowoczesna elektronika jest nam bardzo potrzebna, jest fajna i też często bardzo mądra i rozwijająca nasze dzieci i nas. Ale niech nie zastąpi całej reszty. Niech te klasyczne rysowane pisane i na dworze zabawy nie znikną z naszego życia. Widzę po Tymku, że te klasyczne gry i zabawy świetnie się sprawdzają i potrafią, tak jak nas kiedyś, zainteresować nasze dzieci.

A w statki przecież wszyscy lubiliśmy grać. Ja z wielką przyjemnością przypomniałam sobie, jak się gra w statki i z jeszcze większą radochą przekazałam ją Tymkowi. Pograjcie i Wy ze swoimi dzieciakami.

 20171012_153924

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ania] *.dynamic.chello.pl

    Ale Super wspomnienia. Ile razy się w to grało i ja i dzieci a teraz wnuki.Dziękuję

  • Gość: [kasia] *.dynamic.mm.pl

    Przy niedzieli bez pogody świetny pomysł na miłe spędzenie rodzinnego czasu :-)

© mama&tymek kreatywni
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci